Autor:Asseco Resovia, JG; fot. Asseco Resovia
  06.02.2016 godz. 14:45  |   0

Asseco Resovia Rzeszów – LOTOS Trefl Gdańsk 2:3


Po zaciętej, emocjonującej walce rzeszowianie ulegli gdańszczanom w pierwszym meczu ćwierćfinałowej rywalizacji play-off.

Początek spotkania to udane zagrywki Wiktora Kłęka i dobra gra w ataku Szymona Seligi, co pozwoliło Asseco Resovii uzyskać 4-5-punktowe prowadzenie. W ekipie przyjezdnych mnożyły się błędy, co przy stanie 10:5 zmusiło trenera LOTOS-u Edwarda Pawluna do wprowadzenia pierwszych zmian w zespole. Seria zagrywek Macieja Ptaszyńskiego wprowadziła zamęt w szeregach podopiecznych trenera Artura Łozy i na tablicy wyników pojawił się remis 10:10. Od tego momentu inicjatywa należała do LOTOS-u. Teraz ekipa gospodarzy musiała gonić wynik i starać się odrabiać 2-4-punktową stratę. Udało się to dopiero przy stanie 22:22, lecz gra na przewagi zakończyła się zwycięstwem gdańszczan.

Drugi set to od początku wyrównana walka, lecz z lekką przewagą Asseco Resovii. Kiedy przy stanie 13:10 w polu serwisowym pojawił się Wiktor Kłęk, dystans punktowy się zwiększył do 17:11 i 22:16. Skuteczne ataki Mateusza Behrendta i Łukasza Rymarskiego powstrzymały nieco rozpędzonych rzeszowian, którzy jednak wygrali partię do 22. Podobny przebieg miał trzeci set. Z tą jednak różnicą, że tym razem gdańszczanie podgonili wynik po atakach Karola Behrendta oraz błędach rywali, a od stanu 22:19 nic już nie ugrali. W końcówce seta mocne zagrywki na drugą stronę siatki posyłał Michał Marszałek, a partia zakończyła się po dwóch atakach Marcina Karakuły.

W czwartym secie podopieczni trenera Pawluna zabrali się za odrabianie strat wcześniej i skuteczniej. Ze stanu 15:10 wyciągnęli na 15:14. Gospodarze nie radzili sobie z zagrywkami Szymona Jakubiszaka, którego koledzy wykorzystywali kolejne kontrataki. Asseco Resovia prowadziła jeszcze 18:17, lecz wkrótce, po asie serwisowym Ptaszyńskiego, było już 18:19. Trwała walka punkt za punkt, w której po udanych akcjach Jakubiszaka, Karola Behrendta i Ptaszyńskiego (uznanego za MVP meczu), lepsi okazali się goście (23:25).

Tie-break to z kolei przewaga LOTOS-u (4:8) i mozolne odrabianie strat przez rzeszowian. Udane ataki Kłęka oraz blok Grzegorza Skomro i Marcina Karakuły dały remis po 12. W emocjonującej końcówce, po błędach serwisowych Mateusza Lindy i Ptaszyńskiego, siatkarze gospodarzy prowadzili 14:13 i 15:14. Jednak ich błędy przy serwisach Behrendta i skuteczny atak Jakubiszaka dały triumf gdańszczanom (15:17).

Drugi mecz, ze zmianą gospodarza, zostanie rozegrany w czwartek, 11 lutego. Jeśli LOTOS Trefl Gdańsk wygra - awansuje do turnieju finałowego Młodej Ligi, jeśli zwycięży Asseco Resovia Rzeszów - trzecia potyczka odbędzie się dzień później, także w Trójmieście.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij