Autor:JG / Łuczniczka; fot. Łuczniczka
  24.11.2016 godz. 21:35  |   0

Michał Szczechowicz: Nie ma lidera, nie ma słabego ogniwa


Nie ma osoby, która na boisku zachowuje się egoistycznie i gra tylko dla siebie – mówi Michał Szczechowicz, kapitan liderującej grupie B Łuczniczki Bydgoszcz.

 

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz wygrali wszystkie spotkania i od kilku kolejek utrzymuje się na pozycji lidera grupy północnej Młodej Ligi U-23. Przed startem rozgrywek nikt nie spodziewał się tak rewelacyjnej postawy bydgoszczan.

– Przed sezonem zastanawiałem się raczej nad tym, czy uda nam się wygrać jakikolwiek mecz i czy będziemy potrafili nawiązać walkę z przeciwnikami. Nasza forma po kilku sparingowych sprawdzianach nie napawała optymizmem, tym bardziej że cały czas poszukiwaliśmy optymalnej pierwszej szóstki. O scenariuszu, w którym wygrywamy siedem meczów z rzędu nawet nie marzyłem, aczkolwiek miałem świadomość, że czasem takie niepozorne zespoły, złożone z mniej znanych zawodników, potrafią sprawić niemałą niespodziankę i tak właśnie się stało. Oczywiście nie oznacza to, że nie byliśmy przygotowani na ową dominację, którą staramy się potwierdzać z każdym kolejnym meczem – mówi rozgrywający Łuczniczki Michał Szczechowicz.

Z każdym kolejnym meczem bydgoszczanie prezentują się coraz pewniej. Szczególnie ważne dla drużyny okazało się zwycięstwo nad teoretycznie najsilniejszym rywalem LOTOSEM Treflem Gdańsk. Łuczniczka zwyciężyła 3:0. W czym tkwi siła tego zespołu?

– Również mnie to zastanawia. Wydaje mi się, że najważniejsze jest nasze zaangażowanie w grę i zespołowość. Nie ma osoby, która na boisku zachowuje się egoistycznie i gra tylko dla siebie. Nikt nie podchodzi do meczu z chęcią zdobycia jak największej liczby punktów, lecz z chęcią wywalczenia zwycięstwa dla całej drużyny – w tym tkwi siła. W ostatnich meczach pokazujemy, że w naszym zespole nie ma wyraźnego lidera, ale także nie ma najsłabszego ogniwa, które czyniłoby naszą ekipę niestabilną. Począwszy od trenera, przez chłopaków w kwadracie, po zawodników na boisku – każdy wykonuje tak samo istotną i ciężką pracę podczas każdego meczu czy treningu. Każdy wnosi coś ważnego do zespołu, co realnie przekłada się na naszą grę i przynosi efekty w postaci zadowalającej postawy i kolejnych zwycięstw – komentuje kapitan.

W najbliższą sobotę siatkarze Łuczniczki rozpoczną rundę rewanżową. Czy w myśl zasady „bij mistrza” będzie ona trudniejsza niż pierwsza część sezonu?

– Oczywiście, że tak. Utrzymanie się na szczycie zawsze jest trudniejsze i wymaga więcej wysiłku niż wspięcie się na niego. Mam nadzieję, że pokażemy, iż trafiliśmy tam nieprzypadkowo, a ewentualny upadek z wysokości nie będzie bolesny i pozwoli nam osiągać kolejne cele – zapowiada Szczechowicz.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij